Wizaż i stylizacje

Modelka bez make-upu jest jak żołnierz bez munduru i karabinu… Dlaczego? No cóż… zapraszam na kolejny wpis z mojego bloga!

Ania vs wizaż

Lubię początkujące modelki. Z jednej strony podchodzą niesamowicie poważnie do tematu a z drugiej - ich zaangażowanie jest nieraz znacznie większe niż u “wyjadaczek”.

Kilka dni temu umówiłam się z Anią - początkującą, 19-letnią modelką. Mieliśmy w planie kilka typowo portretowych zdjęć, a także - jeśli czas i pogoda pozwolą - wyjście na kilkugodzinny plener. Jeszcze przed spotkaniem mimowolnie zeszliśmy na tematy związane z wizażem. Obawiałam się, że moja “modelina” nie zdąży przygotować odpowiedniego make-upu. Zaproponowałam więc swoje wsparcie.

Moja młoda modelka uwzięła się jednak i postanowiła, że sama o to zadba. Przyznam się, że sama miałam pod tym względem sporo obaw. Z doświadczenia zawodowego wiem, że im młodsza modelka, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że zajmuje się ona również wizażem.

Ku mojemu zdziwieniu zobaczyłam drobną przecież Anię, taszczącą sporą walizę pełną różnych pudrów, kremów, podkładów itp. Wystarczyło kilkanaście minut, by z co prawda pięknej, ale jakby nie patrzeć, zwykłej dziewczyny, przerodziła się ona w prawdziwego wampa. Co więcej - potrafiła ona dostosować makijaż do rodzaju zdjęć, natężenia światła itd. Efekt sesji przerósł moje oczekiwania i w ten oto sposób fotografia po raz kolejny mnie zaskoczyła.